Używasz przestarzałej przeglądarki, która nie jest wspierana przez ten serwis.

Surfuj bezpiecznie, zaktualizuj przeglądarkę do najnowszej wersji, lub spróbuj jednej z pozostałych nowoczesnych przeglądarek:

pozdrawiamy,
zespół inProjects

Jak pogodzić biznes z technologią? – O zwycięskiej koncepcji w konkursie GovTech i o tym, jak ważna jest komunikacja

Łączenie wymagań biznesowych i technologii bywa czasem, jak rejs żaglówką po wzburzonym oceanie z załogą, której jedna połowa chce płynąć w lewo, a druga w prawo. Podobnie wyglądała nasza realizacja zwycięskiej koncepcji na konkurs Govtech. Gdzie i z jakim skutkiem dopłynęliśmy?

Wyzwania GovTech

W inProjects regularnie działamy na styku biznesu i technologii, ponieważ projekty które realizujemy jako dom projektowy, wymagają od nas łączenia kompetencji z różnych obszarów (pisaliśmy o tym, np. tutaj). Mimo naszego doświadczenia w tej kwestii, wciąż wyzwaniem bywa dla nas pogodzenie wymagań biznesowych i rozwiązań technologicznych. Takim wyzwaniem w ostatnim czasie był dla nas konkurs GovTech. Nasz udział, mimo że zakończony zwycięstwem, pokazał nam miejsca, w których nasza komunikacja mogłaby wyglądać lepiej.

W ramach konkursu, przygotowywaliśmy zwycięską koncepcję Platformy prezentującej atrakcyjność inwestycyjną na obszarach białych plam w dostępie do Internetu. Konkursy GovTech to nowy sposób wyłaniania rozwiązań technologicznych dla wyzwań, z którymi mierzą się instytucje publiczne i państwowe przedsiębiorstwa. Formuła konkursowa daje szansę na zgłoszenie swoich pomysłów mniejszym firmom, które w tradycyjnym procesie przetargu nie wzięłyby udziału. Konkurs GovTech ma mniej sformalizowaną formę niż postępowania publiczne, dzięki czemu wzrasta szansa na innowacyjne i efektywne podejście do rozwiązania postawionego problemu.

Jedno z wyzwań postawił Urząd Komunikacji Elektronicznej. Było nim stworzenie koncepcji platformy pokazującej, czy wybrany obszar kraju jest atrakcyjny inwestycyjnie dla dostawców internetu, mogących na danym obszarze wybudować infrastrukturę światłowodową. O ile wskazanie na mapie miejsc, w których dostęp do internetu jest utrudniony, jest proste, o tyle stwierdzenie, czy budowa sieci telekomunikacyjnej na takim obszarze jest opłacalną inwestycją, to bardzo złożona kwestia.

Tak w liczbach prezentuje się edycja z roku 2019, w której wzięliśmy udział.

Atrakcyjność inwestycyjna, wskaźniki i algorytmy

W I etapie konkursu należało stworzyć wskaźniki i wyliczające je algorytmy, które na podstawie dostępnych danych określą atrakcyjność inwestycyjną danego obszaru. W etapie II należało obliczyć atrakcyjność inwestycyjną dla 5 obszarów wybranych przez UKE korzystając z zaproponowanych wskaźników i algorytmów oraz przedstawić szczegółowy opis systemu informatycznego platformy.

Wyzwanie postawione przez UKE to świetny przykład produktyzacji technologii. Z jednej potrzebny jest skalowalny system IT, opierający się zaawansowane algorytmy, a z drugiej mamy konkretną potrzebę biznesową, która będzie zaspokojona tylko poprzez czytelnie i prosto przedstawiony wynik analizy czyli business intelligence w najczystszym wydaniu.

Dwie perspektywy

Stworzenie koncepcji wymagało zaangażowania w proces specjalistów z zakresu projektowania sieci oraz programistów. Ci pierwsi dysponowali wiedzą ekspercką, pozwalającą ustalić, co z punktu widzenia operatora telekomunikacyjnego (inwestora) jest istotne dla określenia atrakcyjności danego obszaru w kontekście budowy sieci światłowodowej. Ci drudzy wiedzą jak stworzyć algorytmy i system prezentujący wyniki. Czyli mamy wszystko… Teraz trzeba tylko połączyć te dwie perspektywy.

Możemy śmiało powiedzieć, że połączenie kompetencji poszło nam nie najgorzej. Wygraliśmy oba etapy konkursu GovTech i zostaliśmy przez Urząd Komunikacji Elektronicznej wybrani do stworzenia platformy w oparciu o naszą koncepcję. Nie oznacza to jednak, że proces jej powstawania był rejsem po niczym nie wzburzonym oceanie. W naszej podróży pojawiały się słoneczne, bezwietrzne dni, niezmąconych wód, ale były też nieprzewidziane, mocne podmuchy wiatru, które nami zakołysały, a nawet niewielki sztorm. Jako dom projektowy już nie raz stawaliśmy przed podobnymi wyzwaniami, dlatego podzielimy się z Wami tym, co w naszym procesie zadziałało, a co następnym razem zrobilibyśmy lepiej.

inpro_govtech_wyniki
Wygraliśmy konkurs Govtech. A to pozwoliło nam przejść do rozmów o realizacji projektu, które również zakończyły się sukcesem.

Dobry start da Ci przewagę

W niejednym sporcie bez dobrego startu trudno później o dobry wynik na mecie. Tak samo jest z każdym projektem, który realizować mają ludzie o różnych specjalizacjach. Zadbaj o odpowiedni kick-off czyli spotkanie, na którym wszyscy się poznają, znajdą wspólne zrozumienie projektu, ustalą zasady współpracy. Pomyśl o tym, co w toku projektu może generować konflikty albo niezrozumienie, gdzie mogą pojawić się problemy i zespołowo przygotujcie rozwiązania, z których wtedy skorzystacie, np. będziecie ograniczać komunikację na komunikatorach na rzecz, krótkich telekonferencji albo stand-up meetingów.

Wszyscy z jednego miejsca

Skoro już o dobrym starcie mowa, to ważne żeby wszyscy uczestnicy wystartowali z tego samego miejsca. My tego nie zrobiliśmy. Zdecydowaliśmy, że senior developerów wdrożymy w proces powstawania koncepcji dopiero na etapie opisywania systemu i wymyślonych wcześniej wskaźników. Nie było to najlepsze posunięcie. Pozornie zaoszczędzony na pierwszym etapie czas pracy programistów musieliśmy potem wykorzystać na ich wdrożenie się w to, co wypracowali projektanci sieci. Nasza rada? Utrzymuj wszystkich w pętli informacyjnej, np. poprzez krótkie spotkania statusowe.

Poznaj swojego wroga – zrozum problem, poznaj zasoby

Trudno wspólnie szukać rozwiązań, jeśli nie zna się źródeł problemu i zasobów, które w rozwiązywaniu mogą pomóc. Przed przystąpieniem do działania warto zainwestować czas w lepsze zrozumienie specyfiki pracy wszystkich zaangażowanych w projekt. Developerzy, którzy mają nawet podstawową wiedzę o procesie projektowania sieci telekomunikacyjnych mogą proponować lepsze rozwiązania, a projektanci wiedzący, co nieco o wytwarzaniu oprogramowania zrozumieją, że czasem coś pozornie prostego wymaga skomplikowanych narzędzi.

Czasem bywa tak, że widzisz, że nadchodzi sztorm, ale jedyne na co możesz liczyć, to że uda Ci się przez niego przejść.

Słowa, jak klucze

Skoro wszystkie zainteresowane strony wiedzą już, czym się zajmują i mówią trochę bardziej zrozumiałym językiem, przydatny może się również okazać wspólny słownik i pewność, że tak znaczy tak, a nie to nie. Uwspólnienie znaczenia skrótów oraz pojęć charakterystycznych dla każdej z branż będzie wyjątkowo istotne. My żałujemy, że nie zrobiliśmy tego na początku projektu. Na pewno oszczędziłoby nam to kilku płomiennych dyskusji.

Czy leci z nami tłumacz?

Mimo najszczerszych chęci i wysiłku skuteczna komunikacja pomiędzy przedstawicielami biznesu i technologii nie zawsze się udaje. Wtedy nieoceniona okazuje się obecność tłumacza, czyli osoby, która posiada wiedzę i doświadczenie zarówno w zagadnieniach biznesowych, jak i technicznych. Na szczęście w naszym zespole mamy taką osobę, która skutecznie znajduje wspólny grunt pomiędzy tym, co ma być zrobione, a tym jak to zrobić. Choć pozornie może się wydawać, że jest to w zespole ktoś, kto nie robi, tylko gada, to bez tego gadania byłoby trudno. Uwierzcie, wiemy z doświadczenia…

Rola pilota, przewodnika zawsze jawiła się jako niezwykle atrakcyjna…

Milczenie nie zawsze jest złotem

Zespół złożony z ludzi o różnych kompetencjach to duża wartość dla realizowanego projektu i firmy. Trzeba jednak pamiętać, że Stan Lee miał rację, twierdząc, że z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność. Łatwo jest dostarczyć przekombinowany system z zestawem świetnych funkcjonalności, który nie rozwiązuje żadnego problemu. Tego w trakcie tworzenia koncepcji konkursowej bardzo staraliśmy się uniknąć i to, naszym zdaniem zaowocowało możliwością realizacji projektu. Wskazówki, które opisaliśmy powyżej można by streścić do jednego zdania: Communication is the key. Rozmawianie, pytanie, ustalanie, dociekanie jest niezbędne do znalezienia wspólnego gruntu między biznesem, a technologią, a ten niezbędny jest do stworzenia wartościowego produktu. Teraz, w trakcie developmentu Platformy również nie uciekamy od spotkań i nie ucinamy czasu, który poświęcamy na rozmowy o projekcie. I wam też to polecamy, nie obawiajcie się czasu poświęconego na gadanie. Pod warunkiem, że rozmawiacie na temat 😉

Jeżeli macie pomysł, problem, potrzebę, które spędzają Wam sens z powiek, ale z którymi nie wiecie czy i jak można się zmierzyć z użyciem nowych technologii, odezwijcie się do nas na info@inprojects.pl. Jak mogliście przeczytać, nie stronimy od rozmów, więc chętnie porozmawiamy o tym, czego potrzebujecie.

Aktualizacja 30.04.2021

Platforma, której powstawania opisaliśmy w powyższym case-study jest już dostępna dla użytkowników. inTELi – czyli platforma analizująca atrakcyjność inwestycyjną swoją premierę miała pod koniec kwietnia. Umożliwia ona analizowanie ponad dwudziestu wskaźników na obszarach predefiniowanych oraz na obszarach własnych. Jest to świetne narzędzie do szybkiej i przede wszystkim wielodziedzinowej analizy opłacalności planowanej infrastruktury liniowej – dlatego warto z niego korzystać przy wybieraniu najlepszych obszarów pod inwestycje.  Są jednak projekty, które wymagają pogłębionej analizy, która uwzględnia specyficzne uwarunkowania inwestycyjne. O możliwościach tworzenia takich dedykowanych analiz piszemy w naszym nowym wpisie, do przeczytania którego zachęcamy.

Wróć do listy wszystkich aktualności